Archiwum Polityki

Oklapły byk

Byk porywa dwie kobiety: pogańską Europę i nie zepsutą jeszcze Polskę – taki fresk zdobi ścianę naszego przedstawicielstwa w Brukseli. Dziś wygląda na to, że intuicja zawiodła znanego malarza. Byk wcale nie porywa naszej dziewicy, wystarczy mu ta Europa, którą już niesie na grzbiecie. To Polska powinna chwycić byka za rogi. Niestety nie wydaje się, by nasz rząd potrafił to zrobić. A byk może nabrać rozpędu. Niemiecki minister pokazał mu przyszłość: Stany Zjednoczone Europy.

„Pytanie o datę przyjęcia do Unii jest najczęstszym, niestety też i najgłupszym stawianym przez was pytaniem” – mówi bez ogródek wysoki rangą dyplomata Niemiec. Odpowiadaliśmy na nie już tysiące razy: jak tylko będziecie gotowi, to wejdziecie. Skoncentrujcie się lepiej na tym, co w Polsce można poprawić, a jest tego niemało. Skoro Niemcy są naprawdę zainteresowane waszym członkostwem, to na pewno nie będą niczego w Unii hamować ani opóźniać. Czy to jasne?

Polityka 23.2000 (2248) z dnia 03.06.2000; Świat; s. 40