Archiwum Polityki

Alicja w krainie kiczu

W epoce kultury obrazkowej zanika w Polsce jedna z najstarszych i najbardziej klasycznych form obrazkowych – ilustracja książkowa. Wszechwładnie króluje importowana tandeta a` la Disney. Niezrównany Michał Elwiro Andriolli zapewne przewraca się w grobie.

Są książki, w których rysunki kształtowały wyobraźnię kolejnych pokoleń dzieci równie silnie jak sam tekst. Czy można sobie wyobrazić Małego Księcia innego od tego, którego wymalował osobiście Saint-Exupéry i Muminki inne od wymyślonych przez Tove Jansson? Na Krainę Czarów zawsze patrzyliśmy nie tylko oczyma małej Alicji, ale i Johna Tenniela, podobnie jak na świat Kubusia Puchatka – oczyma Ernesta Sheparda. Być może przemawia przeze mnie bezkrytyczna nostalgia, ale baśnie Christiana Andersena widzę po dziś dzień przez pryzmat ilustracji Szancera, zaś poczciwego dr.

Polityka 22.2000 (2247) z dnia 27.05.2000; Kultura; s. 56