Archiwum Polityki

Idylla to za mało

Rok temu, mimo kasy wypełnionej naftowymi koronami, centroprawicowa koalicja w Norwegii musiała oddać władzę socjaldemokratom. Teraz w Szwecji przegrywają socjaldemokraci, chociaż ich rządy doprowadziły do wyprowadzenia kraju z finansowej zapaści. Cały świat pyta – co tym Szwedom odbiło?

Nigdy nie żyło się nam tak dobrze i nigdy nie byliśmy tak bogaci – stwierdza czołowy ekonomiczny komentator Henric Borgström. A jednak wyborcy zdecydowali się na zmianę i oddanie władzy niezbyt doświadczonej w rządzeniu koalicji centroprawicowej. Dlaczego?

Ani politolodzy, ani socjaldemokraci nie znają odpowiedzi na to pytanie. Nowy konserwatywny premier 41-letni Fredrik Reinfeldt mówił z uznaniem o historycznych zasługach socjaldemokratów, określał się zwolennikiem zbudowanego przez nich szwedzkiego modelu i nawet swego przeciwnika 57-letniego Görana Perssona traktował z sympatią.

Polityka 40.2006 (2574) z dnia 07.10.2006; Świat; s. 60