Archiwum Polityki

Wybieg doskonały

Gdyby ktoś spojrzał z zewnątrz na to, jak gatunek ludzki postępuje ze swoją planetą, mógłby być nieco zdumiony. Z jednej strony ludzie dla pieniędzy niszczą środowisko naturalne, przez co ginie coraz więcej zwierząt; z drugiej – za ciężkie pieniądze odtwarzają to środowisko, budując w centrach wielkich miast sztuczne raje dla zagrożonych gatunków. Taki raj mieści się np. w zachodniej części Berlina – to jeden z najlepszych ogrodów zoologicznych w Europie.

W pomieszczeniu z szyldem: południowo-wschodnia Azja panuje tropikalny upał. Powietrze jest gorące i wilgotne. Jest to hala wolnego lotu, gdzie mieszka ponad 20 gatunków ptaków. Ryby umieszczono w sadzawce zasilanej przez sztuczny strumyk. Między kwitnącymi krzewami hibiskusa przemykają malutkie kanczyle (rodzaj karłowatego jelonka zamieszkującego m.in. Indie i Cejlon). Wystarczy więc wysiąść na stacji metra Zoo i przejść niewielki kawałek, żeby z hałaśliwego centrum miasta przenieść się do deszczowego lasu azjatyckiego; do jego doskonałej imitacji.

Polityka 50.2000 (2275) z dnia 09.12.2000; Społeczeństwo; s. 100