Archiwum Polityki

Czystość a wydajność

W Ameryce zdobywa powodzenie „Historia celibatu” Elizabeth Abbott. Jeśli wierzyć pisarce, wszelki postęp człowieka – od kultury po politykę – dokonuje się dzięki tym, którzy zrezygnowali z uciech cielesnych na rzecz wyższych celów. Kiedyś celibat był wyrzeczeniem godnym litości, dziś zwolennicy tej formy abstynencji są dumni ze swej czystości i twierdzą, że w „czystym ciele zdrowy duch”.

Celibat zawsze fascynował twórców. Osoba, która z takich czy innych względów odrzuca seks – ba, nawet miłość – często staje się bohaterem literackim lub filmowym. W pewnych epokach była wręcz wzorcem do naśladowania: wszelkiej maści pozytywistyczni bohaterowie pracy u podstaw, wiejskie nauczycielki Orzeszkowej, porzucali szczęście osobiste (w tym rozkosz cielesną) na rzecz wyższych celów. Jednym z klasyków „celibatu w imię dobra ludzkości” była sławna angielska filantropka, twórczyni współczesnego pielęgniarstwa Florence Nightingale.

Polityka 49.2000 (2274) z dnia 02.12.2000; Kultura; s. 61