Archiwum Polityki

Cały Polański

„Dziewiąte wrota” jest to ostatni film Romana Polańskiego, który z okazji premiery wybrał się do nas. Wizyta jak najbardziej sympatyczna, jaki zaś jest film? Spodziewaliśmy się, że będzie ważny, okazał się tylko zabawny, ale dobre i to.

Można było przecież oczekiwać rzeczy o cięższym kalibrze, jako że temat jest sataniczny, który to wątek stanowił o sukcesie głównych filmów Polańskiego. Jednak tym razem nie wykracza on poza ramy repertuarowego thrillero-horroru czy też horroro-thrilleru, tyle że wykonanego z fachowością wysokiej klasy. Pierwsza scena jest przejmująca. W eleganckiej bibliotece mężczyzna o nobliwym wyglądzie pisze list za biurkiem, po czym wiesza się; żyrandol chwieje się złowróżbnie.

Polityka 7.2000 (2232) z dnia 12.02.2000; Kultura; s. 50