Archiwum Polityki

Drogo wszędzie

Jeśli ktoś dobrze bawił się na sylwestra, to w nowym roku miał przykre przebudzenie. W styczniu, jak zawsze, zmieniło się wiele stawek podatku VAT i akcyzy, wzrosły ostatnie istniejące jeszcze ceny urzędowe oraz wiele opłat za różne usługi. Jeśli dodać do tego odczuwalny wzrost cen niektórych towarów żywnościowych i rosnące koszty obsługi zaciągniętych wcześniej kredytów, to jest wielce prawdopodobne, że w wielu rodzinach budżet przestał się domykać. Nic dziwnego, że na początku roku i tak już wysoka inflacja ma wzrosnąć do dwucyfrowej.

Sylwestrowa zabawa jeszcze się nie zaczęła, kiedy Polski Koncern Naftowy po raz 22 w 1999 r. podnosił ceny paliw. Na stacjach benzynowych zdrożały one średnio o 4–8 gr na litrze. 1 stycznia, tyle że w nieco mniejszej skali, to samo zrobiła Rafineria Gdańska. Podwyżki łatwo dały się usprawiedliwić. Od początku roku średnio o 4,8 proc. wzrosła akcyza na paliwa. Następne podwyżki podatku akcyzowego będą w marcu (o 4,3 proc.) i we wrześniu (o 4,1 proc.

Polityka 3.2000 (2228) z dnia 15.01.2000; Gospodarka; s. 58