Archiwum Polityki

Staranny scenariusz

Waldemar Milewicz. Korespondent TVP z wojny w Czeczenii

W rok dwutysięczny Rosja wkroczyła z nowym lokatorem na Kremlu. To nie przypadek. Operacja przekazania władzy została przygotowana w najdrobniejszych szczegółach. Co najmniej kilka miesięcy temu. W sierpniu w Dagestanie widziałem, jak rozprawiano się z ludźmi Basajewa, który – tłumaczono wtedy – najechał ten kraj. Najechał, ale za zgodą Moskwy. Dwa miesiące później już w Czeczenii Basajew pokazywał mi dokument podpisany przez szefa dagestańskiego MSW. Jego wymowa – krótko mówiąc – sprowadzała się do zaproszenia go, by w islamskim Dagestanie umacniał islam.

Polityka 2.2000 (2227) z dnia 08.01.2000; Komentarze; s. 13