Archiwum Polityki

Kąpiel błotna

Panuje przekonanie, że Republika Federalna trzęsie się w posadach: najpierw sprawa Kohla, potem kryzys w CDU, a obecnie kryzys państwa. I tak, i nie. Na dobrą sprawę jesteśmy świadkami normalizacji Niemiec. Społeczeństwo lubujące się w demokracji feudalnej – wiernie dotychczas grupujące się wokół kanclerzy i premierów landów, niczym wokół cesarzy i książąt udzielnych – dziś ogłasza suwerenność. Uczestniczy w wielkiej ogólnospołecznej debacie na temat polityki i moralności, a media dobrze sprawują funkcję kontrolną. Czego chcieć więcej?

Sprawa Kohla zamiast wygasać rozpala się tym bardziej, im bardziej były kanclerz zamyka się w sobie i idzie w zaparte, jak ranny byk, który opuścił łeb i wali rogami gdzie popadnie. Po otwarciu śledztwa przez prokuraturę w sprawie tajnych kont CDU Helmut Kohl zachowuje się jakby był ponad prawem i odmawia złożenia zeznań, od kogo otrzymał te dwa miliony marek. Twierdzi pod słowem honoru, że są to darowizny spadkowe od osób fizycznych, które zastrzegły sobie anonimowość.

Polityka 6.2000 (2231) z dnia 05.02.2000; Świat; s. 30