Archiwum Polityki

Bytomski pacjent

Dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Bytomiu ułożył listę blisko trzydziestu osób, którym zamierzał wręczyć kartę pacjenta upoważniającą do „natychmiastowej bezpłatnej konsultacji medycznej w przypadku zachorowań, korzystania z usług medycznych przez całą dobę bez dodatkowego skierowania, a w razie konieczności do hospitalizacji”. Listę podarł po tym, jak w miejscowej prasie nazwano ją złotą, a umieszczone na niej osoby prominentami. Pozostał jednak problem: jak wyróżniać osoby, które w trudnych dla służby zdrowia czasach pomagają w zdobyciu dodatkowych pieniędzy i sprzętu?

Doktor Janusz Binkiewicz, dyrektor szpitala, mówi, że każdą inicjatywę można ośmieszyć i tak właśnie się stało. – Nie zmienia to faktu, że działalność ludzi, którym chciałem wręczyć kartę, jest dla nas na wagę złota. Przyczyniają się do rozwoju miasta, choć często mieszkają poza Bytomiem. Nie widzę więc powodów, aby leczyli się – a wszyscy są ubezpieczeni – u konkurencji! Zrobię więc wszystko, aby pozyskać ich również jako ewentualnych pacjentów.

Bytomski szpital (770 łóżek, 1200 pracowników, rocznie przyjmuje ok.

Polityka 4.2000 (2229) z dnia 22.01.2000; Społeczeństwo; s. 74