Archiwum Polityki

Najdłuższy bal

Menedżer zespołu Abba mawiał, że ludzie nie są tak głupi, jak to się wydaje. Są jeszcze głupsi. Z takiego założenia zdawali się wychodzić organizatorzy przeróżnych „szalonych” sylwestrów 2000 na całym świecie. Przy czym szalone okazały się przede wszystkim ceny. Pokój hotelowy za 100 dolarów? No to niech frajerzy płacą 600, bo to panie millenium idzie. A frajerzy nie chcą płacić. Dla chciwców szykuje się milenijna klapa sylwestrowa.

Ed Woodyard był zapewne jednym z pierwszych ludzi na świecie, którzy zarezerwowali miejsca na sylwestra 2000. Uczynił to w roku 1983, wynajmując pokój w nowojorskim hotelu Marriott Marquis, który wówczas dopiero się budował. Zapobiegliwość wydawała się uzasadniona. Z owego Marriotta można oglądać Times Square, na którym, biorąc pod uwagę, że Nowy Jork jest centrum świata, odbędzie się najważniejszy na świecie sylwester. No ale parę dni przed 31 grudnia 1999 r. nadal są wolne pokoje w Marriott Marquis.

Polityka 1.2000 (2226) z dnia 01.01.2000; Raport; s. 18