Archiwum Polityki

Czysty antysemityzm

Akcja zamalowywania antysemickich napisów na murach łódzkich kamienic spotkała się z natychmiastowym odzewem – obelżywym hasłem na domu, w którym mieszka przywódca powstania w getcie warszawskim Marek Edelman. Prokuratura łódzka zapowiedziała, iż autorzy antysemickich wybryków oraz stojące za nimi ugrupowania będą pociągnięci do odpowiedzialności karnej, jeśli tylko zostaną ujawnieni. Tymczasem naprawdę nie trzeba daleko szukać; wystarczy spacer do najbliższego kiosku z prasą, aby zobaczyć to samo co w Łodzi, tyle że podpisane imieniem i nazwiskiem.

„Twarde” pisma antysemickie, rzucające na Żydów jawne obelgi i wzywające do walki (obronnej rzecz jasna) z tymi „barbarzyńcami”, zawsze egzystowały gdzieś na obrzeżach rozumu, w niektórych parafialnych sklepikach, na stoiskach towarzyszących zjazdom pewnych partii politycznych, w małych „narodowych” księgarniach dla patriotów-koneserów. Treści antysemickie można odnaleźć w organizacyjnych biuletynach Narodowego Odrodzenia Polski, takich jak „Krucjata”, „Nowa Sztafeta” czy „Jestem Polakiem”.

Polityka 15.2000 (2240) z dnia 08.04.2000; Kraj; s. 26