Archiwum Polityki

Oskarżony ubezpieczony

Proces byłego senatora, prezesa Westy, ślimaczy się przed łódzkim sądem szósty rok, lecz nie to było ostatnio przedmiotem troski sędziów w Strasburgu. Europejski Trybunał Praw Człowieka zasądził 30 tys. zł zadośćuczynienia za straty moralne, jakie poniósł Janusz Baranowski w wyniku nieprawidłowo zastosowanego wobec niego tymczasowego aresztowania. Sprawy Baranowskiego by nie było, gdyby Polska zachowała minimum staranności i przezorności.

Będziemy się odwoływać – usłyszeliśmy z ust premiera Jerzego Buzka, pytanego o reakcję rządu na strasburskie orzeczenie w sprawie „Baranowski przeciwko Polsce”. Prezes Rady Ministrów jest z wykształcenia chemikiem i trudno czynić mu zarzut, iż nie zna niuansów skomplikowanej procedury Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, a już szczególnie po jego niedawnej reorganizacji. Jednak ktoś z otoczenia premiera wiedzieć powinien, że wyroki w sprawach, które wstępnie rozpatrywała nieistniejąca już dziś komisja, są ostateczne.

Polityka 15.2000 (2240) z dnia 08.04.2000; Kraj; s. 32