Archiwum Polityki

Toga strachem podszyta

Czy prokuratorzy, sędziowie i ławnicy mogą się bać? Oczywiście, zrozumiałe są ludzkie reakcje w czasach narastającej nerwowości społeczeństwa i brutalności bandytów. Dowiódł jej niedawny zamach w jeleniogórskim sądzie (POLITYKA 13). A jednak przedstawiciele organów ścigania i wymiaru sprawiedliwości nie powinni swej bojaźni okazywać. Ani na sali rozpraw, ani w mediach.

Łatwo powiedzieć. Pamiętam roztrzęsioną panią prokurator, która kilka lat temu, gdy o zamachach na prawników jeszcze się nam nie śniło, oskarżała dwóch rzezimieszków.

Sąd ma wielkie oczy

Nagle na salę rozpraw weszło kilkunastu ich kompanów – opowiadała. – Usiedli w pustych ławach dla publiczności. Na sam widok spociłam się ze strachu; cali byli w bliznach, tatuażach. Jeden z nich zaczął w ustach obracać żyletkę. Sędzia przewodnicząca to dostrzegła.

Polityka 14.2000 (2239) z dnia 01.04.2000; Społeczeństwo; s. 61