Archiwum Polityki

Sam wśród swoich

Ireneusz Sekuła – podczas oddawania tego numeru „Polityki” do drukarni – z postrzałowymi ranami klatki piersiowej i brzucha leży w szpitalu. Prokuratura twierdzi, że okoliczności wskazują na próbę samobójczą. Prasa spekuluje: może to zamach, bo czy samobójca strzelałby do siebie aż trzy razy?

Ireneusz Sekuła na przełomie lat 80. i 90. uważany był za symbol człowieka sukcesu – tęgi, uśmiechnięty, z nieodłącznym cygarem w ustach. Widywano go na eleganckich rautach, przyjeżdżał luksusowymi limuzynami, pijał głównie najdroższe gatunki whisky. W czasach PRL działacz PZPR, prezes ZUS, minister i wicepremier. W III RP prywatny biznesmen, ale też poseł SLD na Sejm i szef GUC. Budził kontrowersje. Prokuratura sporządziła przeciwko niemu akt oskarżenia. Zarzucano mu malwersacje w GUC i spółce Polnippon, którą kierował.

Polityka 14.2000 (2239) z dnia 01.04.2000; Społeczeństwo; s. 91