Archiwum Polityki

F-16 nadlatuje

Wiele wskazuje na to, że w najbliższych dniach rozstrzygnie się wreszcie sprawa przetargu na samolot wielozadaniowy dla polskiego lotnictwa. Prawdopodobnie do konkursu nie dojdzie, a do Polski niebawem przylecą amerykańskie F-16.

Pierwszym ministrem obrony narodowej, który rozmawiał w 1993 r. w Waszyngtonie o zakupie samolotów F-16, był Piotr Kołodziejczyk. Jak przyznaje dziś jeden z członków tamtej delegacji, ów szalony na tamte czasy pomysł miał głównie cel polityczny. Ministrowi bardziej zależało na wysondowaniu intencji Amerykanów w sprawie naszego wstąpienia do NATO niż na kupnie samolotów. Było oczywiste, że jeśli władze amerykańskie nie widzą perspektywy militarnej współpracy z Polską (która ledwo co wyszła z Układu Warszawskiego), to nie będą też chciały sprzedać nam samolotu F-16, podstawowego typu używanego w lotnictwie NATO.

Polityka 46.2000 (2271) z dnia 11.11.2000; Kraj; s. 35