Archiwum Polityki

Wysokie ciśnienie

Państwa nie mają przyjaciół – mówi cyniczna zasada dyplomatów – mają tylko interesy. Rząd polski chciał jej zadać kłam i szlachetnie odrzucił zamiary rosyjskiego Gazpromu i czterech koncernów zachodnich, żeby nowym odgałęzieniem rurociągu ominąć Ukrainę. Czy szlachetność zostanie nagrodzona i w końcowym rachunku nam się opłaci?

Polscy politycy tradycyjnie uczuleni są na kontakty sąsiadów ponad naszymi głowami: od międzywojennego paktu z Rapallo poprzez układ Ribbentrop–Mołotow aż po umizgi Ulbrichta i Honeckera do Kremla zwiastowały one dla nas kłopoty. Toteż niedawna informacja, że Gazprom podpisał list intencyjny w sprawie budowy nowego gazociągu z Niemcami, Francuzami i Włochami, wywołała w Warszawie zrozumiały popłoch, tym bardziej że gazociąg miałby biec nie ponad naszymi głowami, a pod naszymi stopami i to szlakiem już przez Gazprom naszkicowanym (to doprawdy rzadki takt!

Polityka 45.2000 (2270) z dnia 04.11.2000; Świat; s. 34