Archiwum Polityki

Kontestacja na indeksie

W głębokim PRL uchodziła za enklawę swobody i fantazji, potem zaczęła mieć kłopoty z tożsamością i systematycznie traciła na znaczeniu. Dziś kultura studencka w powszechnej opinii jest w stanie agonalnym albo już umarła, tyle że nikt się tym nie przejął. Co ją może zastąpić?

Nastał kolejny rok akademicki. Rekordowy – mamy w Polsce prawie 2 mln studentów! Na uczelniach państwowych i niepaństwowych organizują oni spotkania dyskusyjne, redagują środowiskową prasę, a nawet uruchamiają rozgłośnie radiowe. Działają studenckie koła naukowe i rozwijają się kontakty z zagranicą. Dlaczego zatem wciąż powtarza się frazę o śmierci kultury studenckiej? Dlaczego kojarzy się z niemodną, archaiczną konwencją, symbolizuje czas przeszły?

Polityka 42.2006 (2576) z dnia 21.10.2006; Kultura; s. 80