Archiwum Polityki

Cztery życia, cztery Polski

Dzisiejsi osiemdziesięciolatkowie. Wiek XX przejechał się po ich życiu jak walec. Odebrał młodość, nauczył gorzkiego dystansu, ale też wzmocnił. Oto opowieści czworga z nich: Marii Janion, Józefy Hennelowej, Andrzeja Wajdy i Mieczysława ­Rakowskiego. Opowieści z Polską w tle.

Według Marii Janion może byłoby lepiej, gdyby się nie urodzili, bo nie powinno się rodzić dzieci na wojnę. Może więc byłoby lepiej, gdyby jakiś duch powstrzymał wtedy ich rodziców od płodzenia.

Przedwojennego dzieciństwa też nie wspomina zbyt szczęśliwie. Pochodziła z dobrej rodziny, ale zubożałej, spauperyzowanej wielkim kryzysem. Z tamtych lat pamięta głównie poczucie społecznego wykluczenia i degradacji klasowej. Gdy matka wraz z trójką dzieci odeszła od ojca, wysłała ją do ciotki do Siedlec.

Polityka 51.2006 (2585) z dnia 23.12.2006; Kraj; s. 40