Archiwum Polityki

Biblia przy kawie

Jezus mówił językiem zwykłych ludzi. Był bardziej pragmatykiem niż mistykiem – przekonuje pastor Rod. Ludziom potrzeba prostoty. Kościół, w którym działa pastor, jest więc przesiąknięty pragmatyzmem. Udziela praktycznych rad i stara się, żeby w czasie nabożeństw było swojsko i miło. To jeden z przykładów licznych w USA nurtów religijnych odwołujących się do chrześcijaństwa, lecz niezwiązanych z żadnym tradycyjnym wyznaniem.

Pastor Rod na małej karteczce rysuje dwa urwiska przedzielone przepaścią. To po lewej stronie symbolizuje człowieka, po prawej – Boga. Nad człowiekiem Rod pisze DO (robić, czynić), nad Bogiem DONE (zrobione, uczynione).

DO odnosi się do religii – wyjaśnia pastor. – Człowiek religijny wypełnia różne nakazy i rytuały religijne. Uważa wtedy, że postępuje dobrze. Jednak jego motywacją jest strach przed Bogiem. Nie czuje bliskości Stwórcy w swoim życiu.

Polityka 51.2006 (2585) z dnia 23.12.2006; Na własne oczy; s. 156