Archiwum Polityki

Bez obrazy

Jeśli mówią o tobie źle, masz dwa wyjścia: albo się unieść dumą i na nich obrazić, albo próbować udowodnić, że nie mają racji. Taki ma wybór prezydent Lech Kaczyński wobec opinii europejskiej.

Nie ma co ukrywać ani się pocieszać. Jest źle. Prasa europejska niemal zgodnym chórem krytykuje polskiego prezydenta-elekta i powstający właśnie rząd. Krytykuje, a nawet ośmiesza, nie stroniąc od niewybrednych, cienkich żartów o deux canards (po francusku po prostu „dwie kaczki”) ani wykazywania, iż Polska wchodzi do księgi rekordów, bo „znamy wprawdzie dynastie w krajach totalitarnych, jak Korea Północna, Syria i Azerbejdżan”, ale Polska wprowadza dalsze „innowacje” – będzie rządzona przez braci bliźniaków (belgijski „Le Soir”).

Polityka 44.2005 (2528) z dnia 05.11.2005; Kraj; s. 30