Archiwum Polityki

O wierzącym ludzie i prezydencie-cudotwórcy

Rządzenie miastem to nie partia pokera, w której zastawia się mieszkanie i obrączkę

Afera w Ostrowcu Świętokrzyskim wybuchła nie dlatego, że lokalna władza dopuściła się nadużyć, ale że pracownicy huty, podobnie jak całe miasto, gwałtownie potrzebowali cudotwórców. Żeby zostać zbawcą, nie trzeba mieć specjalnych kwalifikacji, wystarczy obiecywać ludziom to, co chcą usłyszeć. Nie proponować żadnych trudnych rozwiązań, niepewnej przyszłości.

Wizja niepewnego jutra pojawiła się przed pracownikami Huty Ostrowiec pod koniec 2001 r. Wtedy, gdy Stalexport, jej główny udziałowiec, postanowił się z huty wycofać.

Polityka 33.2003 (2414) z dnia 16.08.2003; Komentarze; s. 17
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >