Archiwum Polityki

Meta Kraków

Dziś w obrębie krakowskich Plant jest kilkaset knajpek, pubów, restauracji. Aż trudno uwierzyć, że 15 lat temu późnym wieczorem wódeczki można było się napić jedynie w Piwnicy pod Baranami lub Tramwaju. Można też było oczywiście dokonać zakupu na mecie.

Meta to coś zupełnie innego od meliny. Na melinie alkohol, często nieznanego pochodzenia, spożywa margines społeczny i przestępczy półświatek. Tego typu lokale istnieją do tej pory. Meta natomiast jest już historią. Na mecie się nie spożywało. Na mecie się kupowało. W nocy, gdy sklepy były zamknięte, lub przed godziną trzynastą, gdy obowiązywała prohibicja.

Najbardziej znaną krakowską metą były dorożki. Właściwie dorożkarze. Postój znajdował się na Rynku Głównym. Wódka ukryta pod końską derką była zimna tylko w zimie, a i to niekoniecznie.

Polityka 32.2003 (2413) z dnia 09.08.2003; Społeczeństwo; s. 71