Archiwum Polityki

Złota klatka Matriksa

Druga część „Matriksa” podtrzymuje pytanie wywołane przez część pierwszą – co spowodowało, że film, przyznajmy szczerze: nudny i banalny, zyskał status produkcji kultowej i stał się megahitem?

Odpowiedź najprostsza na postawione na wstępie pytanie (czy wystarczająca?) brzmi: „Matrix” to film o nas i naszych marzeniach oraz odkładających się w podświadomości lękach, czy świat, w którym żyjemy, nie jest tylko złudną iluzją? Każdego dnia konfrontować musimy schizofreniczne oczekiwania formułowane przez rzeczywistość.

Bezwzględny rynek pracy nakazuje, by zgodnie ze wskazaniami opisanej przez wielkiego niemieckiego socjologa Maksa Webera etyki obowiązku, sumiennie i cierpliwie wykonywać swoje zadania.

Polityka 25.2003 (2406) z dnia 21.06.2003; Społeczeństwo; s. 98
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >