Archiwum Polityki

LSD dla SLD

Partia władzy szuka nowego pomysłu na siebie samą

SLD przed zbliżającym się czerwcowym kongresem, na którym sam się podsumuje i oceni, a także wybierze nowe władze, zaczął szukać witamin, anabolików, pożywek wzmacniających jego osłabły organizm, choćby nawet jakiegoś pobudzającego narkotyku – jeden z młodych działaczy Sojuszu wręcz zalecał mu zaaplikowanie LSD: „W końcu wystarczy przestawić tylko jedną literę”.

Gruntowne leczenie chce przeprowadzić tylko część SLD, im dalej od tzw. ścisłego kierownictwa czy od Leszka Millera osobiście, tym bardziej.

Polityka 22.2003 (2403) z dnia 31.05.2003; Komentarze; s. 15