Archiwum Polityki

Fałszowanie Chrystusa

Jak niewierny Tomasz nieustannie poszukujemy namacalnego dowodu istnienia Jezusa. Chcemy zobaczyć miejsca, w których bywał, dotknąć rzeczy, których dotykał, znaleźć ślady ludzi, których znał. Są tacy, którzy chcą na tej ciekawości nieuczciwie zarabiać.

W zeszłym roku medialną sensacją stało się ossuarium z tajemniczą inskrypcją, odczytaną przez francuskiego epigrafika jako „Jakub, syn Józefa, brat Jezusa” (patrz: „Krewny Pana Boga”, POLITYKA 46/02). André Lemaire był przekonany, że Ossuarium Jakuba jest pierwszym materialnym świadectwem istnienia rodziny Jezusa. Sceptycy od początku mieli wątpliwości co do autentyczności zabytku. Prof. Lemaire określił wiek ossuarium tylko na podstawie kroju liter, nie czekając na dokładne badania laboratoryjne. Niestety, sam kształt liter jeszcze o niczym nie świadczy. Niejednokrotnie przez dziesięciolecia w renomowanych muzeach wystawiano zabytki, będące jedynie doskonałymi podróbkami. Wątpliwości wzbudzały również niejasne wyjaśnienia Odeda Golana, właściciela zabytku, dotyczące miejsca i okoliczności znalezienia ossuarium.

Ponieważ świat dość regularnie obiegają sensacyjne wiadomości o odnalezieniu nowych śladów z życia Jezusa, przypuszczalnie również sprawa ossuarium rozeszłaby się po kościach, gdyby nie inna sensacja – kamień z datowaną na VIII w. p.n.e. inskrypcją Joasza opisującą remont świątyni Salomona. Zabytek znaleziono ponoć na Wzgórzu Świątynnym w Jerozolimie, które jest dziś jednym z trzech najważniejszych miejsc kultu muzułmanów. Gdyby inskrypcja była autentyczna – nie tylko potwierdziłaby zgodność narracji biblijnej z rzeczywistością, ale stałaby się też ważnym orężem w rękach ortodoksyjnych Żydów roszczących sobie prawa do Wzgórza Świątynnego. Dwa tak doniosłe odkrycia naraz wydały się podejrzane. Policja izraelska rozpoczęła śledztwo. W marcu znaleziono dowody obciążające właściciela zabytków, handlarza antykami Odeda Golana. Po aresztowaniu wskazał on dwa warsztaty, w których produkowano „starożytności”.

Polityka 31.2003 (2412) z dnia 02.08.2003; Społeczeństwo; s. 68
Reklama