Archiwum Polityki

Ach, żeby tak zajrzeć jej pod płaszcz

Jeżeli chcecie zobaczyć, jak na pewno nie wygląda wnętrze Ziemi, w jaki sposób na pewno nie będziemy go poznawać i jaka awaria „ziemskiego dynama” nigdy się nie zdarzy, idźcie na grany u nas od niedawna film „Jądro Ziemi”.

Poziom przesycenia tego filmu fantazją jest świadectwem bezsilności współczesnej nauki wobec tajemnicy wnętrza Ziemi. W żadnym hollywoodzkim filmie grozy, a wykorzystano do tego celu chyba już wszystkie możliwe i niemożliwe zjawiska przyrodnicze, akcja nie musiała się toczyć przez 90 proc. czasu w tak całkowicie wyimaginowanych warunkach. No bo rzeczywiście, warunki panujące w przestrzeni kosmicznej znamy już dość dobrze, Układ Słoneczny został spenetrowany przez sondy kosmiczne, o jądrze atomowym wiemy już niemal wszystko, batyskafy dotarły na dno największych głębi oceanicznych, a z ciała Matki Ziemi poznaliśmy naocznie zaledwie naskórek – 0,2 proc.

Polityka 28.2003 (2409) z dnia 12.07.2003; Nauka; s. 60