Archiwum Polityki

O roku uff...

Wszyscy chyba mamy silne poczucie, że mijający rok jest przełomem we współczesnej historii Polski, że kończy jakąś epokę, że teraz będzie już inaczej. Że treść Rzeczypospolitej się zmieni, a na pewno jej forma, i to niezależnie od numeracji. Z czym nas więc zostawia ten dziwny rok?

Zaczęło się od trzęsienia ziemi, czyli od ujawnienia w styczniu tzw. listy Wildsteina. Powiało IV RP. Dla jednych był to promyk wiosny, dla innych mroźny powiew. A potem już poleciało. Przeciwnicy lustracji, których jeszcze niedawno było tak wielu, prawie zamilkli, bo w polityce i mediach zapanowała moda na radykalizm i bezkompromisowość. Nie zmieniło tego narodowe wzruszenie i poruszenie po śmierci Jana Pawła II, które dało namiastkę nadziei na coś w rodzaju narodowego pojednania, a przynajmniej zmiany tonu w życiu publicznym.

Polityka 51.2005 (2535) z dnia 24.12.2005; Kraj; s. 24