Archiwum Polityki

Kiełbasa własnej roboty

Kibice piłkarscy mają nowego idola. To Grzegorz Piechna, lat 29, pseudonim Kiełbasa – łowca bramek, drapieżnik pola karnego i wyzwanie dla przepłacanych, wyżelowanych gwiazdorów ligi, ubranych w ciuchy od Armaniego.

Kult Kiełbasy rozlał się po kraju, o Kiełbasie mówią media, mówi pub i ulica, a w jego rodzinnej Kraśnicy w ostatnią niedzielę Chrystusa Króla, podczas sumy południowej osobiście wspomniał o nim z ambony ksiądz Jakubowski. Różnych królów mamy, nadmienił nawiązując do okoliczności, mamy też i króla strzelców piłkarskiej ekstraklasy, dodał, wzbudzając w świątyni pomruk aprobaty. Głowy zgromadzonych obróciły się w stronę ławki, w której siedział Jan Piechna, ojciec króla, zapanowała atmosfera wzruszenia i podziwu, wzruszył się i Jan Piechna, oko mu się zaszkliło, bo jak powiada, kto by się tego, kuchnia mać, spodziewał.

Polityka 51.2005 (2535) z dnia 24.12.2005; Społeczeństwo; s. 140