Archiwum Polityki

Francja się boi

W referendum 29 maja Francuzów, jak się wydaje, najmniej będzie obchodzić uroda eurokonstytucji, a dużo bardziej kwestie następujące: czy chcą w Unii polskiego hydraulika, czy nowe kraje nie wprowadzą do Europy amerykańskiej liberalnej gospodarki i czy już nie pora pogonić niepopularny rząd.

Bardzo kompetentny instytut sondażowy IPSOS informuje ostatnio, że szanse odpowiedzi na „tak” i na „nie” układają w się w proporcji pół na pół. „To – czytamy w komunikacie IPSOS – symbolizuje bezradność i zakłopotanie opinii publicznej i niestabilność poglądów”. W istocie jest jeszcze gorzej. – Jeśli mamy dziś trudności z tym referendum – mówi posłanka Elisabeth Guigou, była minister ds. europejskich – to dlatego, że nie było we Francji debaty przed rozszerzeniem Unii.

Polityka 21.2005 (2505) z dnia 28.05.2005; Świat; s. 54
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Dołączam

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >