Archiwum Polityki

W domu najlepiej

Liczba dzieci urodzonych w domu wzrosła ostatnio dwukrotnie. Choć to nadal promil w statystykach, domowe porody stają się coraz bardziej popularne. Lęk przed szpitalem? Nowa moda? A może po prostu powrót do normalności?

Pierwszy skurcz przyszedł nad ranem, ale bardzo lekki, jak skrzydło motyla – wspomina Kasia Chustecka, mama 9-miesięcznej Ruty. Wiedziała, że to dopiero początek, że jeszcze ma czas. Tak było cały dzień, skurcze przychodziły i odchodziły. Razem z Grzegorzem ugotowali zupę pieczarkową i wyszli na spacer. Po drodze wpadli jeszcze do znajomych pożyczyć stówę. Gdy wracali, koło szóstej po południu, zaczynało się już na dobre. Dopiero wtedy zadzwonili po położną.

Polityka 21.2005 (2505) z dnia 28.05.2005; Społeczeństwo; s. 92
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Dołączam

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >