Archiwum Polityki

Czy człowiek może zbankrutować?

Banki kuszą: szukasz pieniędzy? Weź kredyt! Szybko, bez kłopotu, minimum formalności. A co powiesz na kartę kredytową? Ona tak cudownie rozwiązuje wszystkie problemy. Zaciągamy kredyty, bierzemy karty, wydajemy pożyczone pieniądze. A potem przychodzą kłopoty. Bankowcy uznają za zagrożone kredyty konsumpcyjne na pół miliona rachunków. Mogą nie odzyskać – bagatela – 4,9 mld zł. Milion zadłużonych Polaków ma kłopoty ze spłatą długów. Ścigani przez urzędników bankowych, komorników, egzekutorów, rozpaczliwie szukają ratunku.

Leszek Budrewicz, znany wrocławski dziennikarz, były działacz opozycyjny, jest jedną z takich osób. Nie zastrzega anonimowości tak jak inni rozmówcy.

O moich kłopotach wie cały Wrocław – tłumaczy. – Niektórzy podejrzewają nawet, że to z mojej strony jakaś prowokacja i wkrótce okaże się, że prowadziłem dziennikarskie śledztwo albo pisałem reportaż o życiu bankruta.

Trudno się dziwić takim podejrzeniom, bo historia kłopotów Budrewicza przypomina scenariusz filmowy.

Polityka 27.2003 (2408) z dnia 05.07.2003; Raport; s. 3