Archiwum Polityki

Gorączka atomowa

Wieść o tym, że w ciągu piętnastu lat Polska będzie musiała jednak zbudować siłownię atomową, zastała w zdewastowanym hotelu robotniczym nad Jeziorem Żarnowieckim już tylko jednego mieszkańca. Istnego ostańca po kilku tysiącach budowniczych Elektrowni Jądrowej Żarnowiec wznoszonej od 1982 r. według reguł gospodarki socjalistycznej, porzuconej tuż przed ukończeniem, na progu III RP.

Pierwsze przepowiednie starych Kaszubów, że Kartoszyno zniknie z powierzchni ziemi, krążyły na długo przed tym, zanim ludzkość usłyszała o wybuchach jądrowych. Niecałe pięćdziesiąt lat po wojnie mieszkańcy wsi doczekali się w końcu spełnienia wyroczni. Wszystkie osiemnaście chałup impet nuklearnego socjalizmu zdmuchnął zaraz po wprowadzeniu stanu wojennego.

A mogło być Kartoszyno znanym kurortem na Pomorzu. Stara kaszubska wioska położona nad brzegiem wielkiego Jeziora Żarnowieckiego, otoczona sadami i lasem, przebijała ofertą pobliskie Dębki.

Polityka 19.2005 (2503) z dnia 14.05.2005; Na własne oczy; s. 116
Reklama