Archiwum Polityki

Trwoga w Mieście Boga

Jedno z najpiękniejszych miast świata, Rio de Janeiro, jest zarazem piekłem na ziemi, gorszym od Bagdadu. Turysta niech tam nie nosi ani zegarka, ani portmonetki.

Dojechałem samochodem z zablokowanymi od wewnątrz drzwiami (w obawie przed napadem) do hotelu Everest, w pobliżu sławnej plaży Copacabana. Kolega wysiadł, żeby załatwić coś w recepcji, poinstruował mnie przedtem, żebym nikomu nie dał otworzyć drzwi od zewnątrz. Ledwie wyszedł, jakiś mężczyzna zaczął szamotać się z drzwiami od strony pasażera. Doszłoby pewnie do incydentu, gdyby nie okazało się, że to portier hotelowy po cywilnemu, bez liberii, który chciał pomóc mi wysiąść, żeby odprowadzić samochód na podziemny parking.

Polityka 14.2005 (2498) z dnia 09.04.2005; Świat; s. 60
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >