Archiwum Polityki

Narodowa opera mydlana

Po raz kolejny dymisja ze stanowiska szefa Opery Narodowej w środku sezonu, w atmosferze skandalu, z długami i plotkami w tle. Tym razem padło na Jacka Kaspszyka, znakomitego dyrygenta, który wziął w swoje ręce i kierownictwo naczelne, i artystyczne teatru od czasu objęcia przez poprzedniego dyrektora naczelnego Waldemara Dąbrowskiego stanowiska ministra. Wytrzymał ledwie dwa i pół roku – i nic dziwnego, bo bycie dobrym artystą, a zarazem administratorem i menedżerem rzadko idzie w parze.

Polityka 13.2005 (2497) z dnia 02.04.2005; Komentarze; s. 18