Archiwum Polityki

Trup bez głowy, powieść z dreszczykiem

Młode małżeństwo z prowincji przyjeżdża do Warszawy w poszukiwaniu pracy. Kiedy małżonkowie wypakowują swój dobytek przed blokiem na bródnowskim osiedlu, ktoś z lokatorów znajduje nieboszczyka pozbawionego głowy. Od tej chwili trup ścielić się będzie gęsto, niesamowite wydarzenia ruszą z niezwykłą prędkością, a młoda para znajdzie się w ich centrum. Tak zaczyna się „Domofon”, debiutancka powieść niespełna trzydziestoletniego Zygmunta Miłoszewskiego.

Polityka 13.2005 (2497) z dnia 02.04.2005; Kultura; s. 61