Archiwum Polityki

Egzotyka z własnej Woli

Skupiska apartamentowców powodują powstawanie niewielkich restauracji nastawionych na mieszkańców okolicznych domów. Są to na ogół lokale na 40–50 gości, nowoczesne, o przystępnych cenach i – zwykle – dobrej kuchni. To ostatnie jest szczególnie ważne, bo sąsiedzką klientelę łatwo utracić, co zarazem oznacza upadek lokalu.

Takie restauracje na ogół się nie reklamują i wiedzę o ich istnieniu nabywa się via znajomi. O kilku warszawskich już pisaliśmy. O Spiżarni przy Dzikiej, o rakowieckich Vera Italia i Piccola Italia, o Mibelli przy Kasprowicza. Dziś dwa kolejne adresy godne polecenia.

Aryrang przy ulicy Wolność na warszawskiej Woli ma ok. 50 miejsc, wnętrze urządzone z gustem. Spory bufet dla miłośników sushi. Jest to restauracja koreańsko-japońska, a sushi powinno być przygotowywane na oczach gości.

Polityka 4.2005 (2488) z dnia 29.01.2005; Za stołem; s. 94
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >