Archiwum Polityki

Samotne matki bojowe

Kiedy Renata Iwaniec dowiedziała się, że wchodzi do polityki już zupełnie serio – że wystąpi w Sejmie i w świetle jupiterów – to się pobeczała. Ale zaraz usiadła przy telefonie i pozamieniała z koleżankami nauczycielkami na lekcje. I pojechała walczyć o Fundusz Alimentacyjny.

Mówi, że wszystko stało się niechcący: pierwsza wpisała się na listę poparcia pod obywatelskim projektem ustawy o wskrzeszeniu Funduszu Alimentacyjnego. Piętnaście pierwszych osób, zgodnie z ustawą o obywatelskiej inicjatywie ustawodawczej, zostało komitetem inicjatywy obywatelskiej, dwie pierwsze – jego pełnomocniczkami. A potem, w wyniku absurdalnych pomyłek, Sejm nie zezwolił, aby projekt referował zawodowy prawnik spoza komitetu. I padło na pierwszą.

O tym, że w czwartek 16 grudnia 2004 r.

Polityka 3.2005 (2487) z dnia 22.01.2005; Kraj; s. 24
Reklama