Archiwum Polityki

Wielki Lustrator

Sześcioletnią kadencję skończył właśnie Bogusław Nizieński, rzecznik interesu publicznego. Kiedy rozpoczynał lustrowanie polityków, urzędników, adwokatów, sypały się na niego gromy. Kiedy odchodził z funkcji, lustracja znowu powróciła na pierwsze strony gazet. Czy on sam i polski sposób ścigania agentów komunistycznej bezpieki zdały egzamin z legalizmu i przyzwoitości?

Kiedy 22 grudnia sędzia sprawozdawca wygłaszał uzasadnienie orzeczenia, w którym Sąd Apelacyjny w pierwszej instancji uznał, że marszałek Józef Oleksy złożył niezgodne z prawdą oświadczenie lustracyjne, rzecznik Bogusław Nizieński siedział vis-?-vis Oleksego. Obaj wyglądali jak dwa sfinksy, odwieczni wrogowie. Kiedy sędziowie opuszczali salę rozpraw, wszyscy, tak jak to wypada – poza marszałkiem Oleksym – wstali. Sędzia Nizieński wyszedł na sądowy korytarz i powiedział jedynie, że prawda zawsze zwycięży.

Polityka 1.2005 (2485) z dnia 08.01.2005; Kraj; s. 31