Archiwum Polityki

Aport, eksport, krzak

Kolejna wielka afera gospodarcza może doczekać się przedawnienia. Podejrzani nadal prowadzą wielkie interesy, a sądy i prokuratura – absurdalną przepychankę.

Początkowo sprawa wydawała się banalna. Policja i służby skarbowe w Stalowej Woli zajęły się osobą Jana S., właściciela i współwłaściciela rozlicznych spółek, który wyłudzał zwrot podatku VAT z państwowej skarbonki. Wkrótce wyszło na jaw, że działa cały łańcuszek firm i prezesów wyłudzaczy, a proceder jest precyzyjnie zaplanowany jak gra na wielkiej szachownicy: Jan S. był z zamiłowania szachistą. Uwagę prokuratury przykuły zwłaszcza towary, jakimi handlowano, i ich ceny.

Polityka 13.2003 (2394) z dnia 29.03.2003; Gospodarka; s. 44
Reklama