Archiwum Polityki

Oscar się wstydzi

Jubileuszowa 75 już gala trwała bite cztery godziny, czyli mniej więcej tyle co zawsze. Sześć Oscarów, w tym dla najlepszego filmu roku, dostało „Chicago”, trzy Oscary „Pianista”, m.in. Roman Polański za reżyserię. W „Godzinach”, ulubionym obrazie krytyki, zauważona została jedynie rola Nicole Kidman. Ani jednej statuetki nie otrzymały „Gangi Nowego Jorku”.

Prezydent George Bush toczy wojnę z Irakiem, ale także z Hollywood, z tym że ta druga potyczka zaczęła się wcześniej. W demonstracjach, które w niedzielę przeszły ulicami wielu amerykańskich miast, też wzięli udział aktorzy, np. stareńki już Roy Scheider, ale nominowani do Oscarów tym razem nie pojawili się. Irak Irakiem, ale przecież show must go on. Nawet w czasie II wojny światowej nie odwoływano uroczystości, z tym że bodaj trzykrotnie wręczono oszczędnościowe gipsowe Oscary.

Polityka 13.2003 (2394) z dnia 29.03.2003; Społeczeństwo; s. 96
Reklama