Archiwum Polityki

Wampir się budzi

Inflacja jest upiorem, który od kilkudziesięciu lat zagraża rozwojowi gospodarczemu świata. Ma ona nie mniej groźną siostrę bliźniaczkę: to deflacja. Przez ponad pół wieku upiór deflacji leżał w trumnie z sercem pozornie przebitym osinowym kołkiem. Dzisiaj najwyraźniej obudził się ze snu.

Deflacja to stały, trudny do opanowania, coroczny spadek poziomu cen. Pozornie nie jest to powód do zmartwienia – z niższych cen zazwyczaj się cieszymy. Musi jednak być w tym procesie coś strasznego, skoro Alan Greenspan (szef banku centralnego USA i guru bankowców całego świata) stwierdził: „Jedyna rzecz, której boję się bardziej od inflacji, to deflacja”. Rzecz w tym, że deflacja nie oznacza spadku cen pożądanego i oczekiwanego, wynikającego na przykład z postępu technicznego i obniżki kosztów produkcji.

Polityka 11.2003 (2392) z dnia 15.03.2003; Gospodarka; s. 46
Reklama