Archiwum Polityki

Do Unii czy do Rosji?

Ukraińscy historycy lubią przywoływać fakt, że w XI w. córka ukraińskiego władcy Jarosława Mądrego została żoną króla Francji. Ale to stosunkowo skromny zadatek w drodze do Unii Europejskiej. Dziś niestety Ukraina drepcze w miejscu.

Stulecia wpływów Moskwy tak dalece zmieniły świadomość Ukraińców, że myślenie o bliskich związkach z Zachodem do niedawna traktowane było jak abstrakcja. To Unia Europejska okazała wielką przytomność i w 1991 r. uznała niezależność Ukrainy, co zaowocowało wkrótce otwarciem ambasad w Kijowie i Brukseli.

Dla miejscowych elit myślących kategoriami suwerennego państwa było to rzucone w samą porę koło ratunkowe. Rosja nie zamierzała rezygnować z apetytów i wpływów, bo Ukrainę niezmiennie uważała za obszar dla siebie strategiczny.

Polityka 11.2003 (2392) z dnia 15.03.2003; Świat; s. 56
Reklama