Archiwum Polityki

Księga włóczęgów i wyrzutków

Słyszymy „Lowry”, myślimy „Pod wulkanem”, choć dziś bardziej w modzie są heroiniści niż genialni alkoholicy. Malcolm Lowry nie dożył pięćdziesiątki, umarł w 1957 r. w ojczystej Anglii, z której uciekł przed drugą wielką wojną. Pływał jako marynarz po dalekich morzach, szlifował bruki Europy, pił i pisał. W 1940 r. zaszył się w Brytyjskiej Kolumbii, czyli w Kanadzie, i tam, pod opieką drugiej żony napisał, już po wojnie, opowiadania, które wyszły drukiem cztery lata po jego śmierci, a teraz po polsku.

Polityka 11.2003 (2392) z dnia 15.03.2003; Kultura; s. 63
Reklama