Archiwum Polityki

Choroba doktora Jana

Sejmowa komisja śledcza do spraw Orlenu dość niespodziewanie zmieniła się w komisję do sprawy Jana Kulczyka. Trwa ustalanie, o czym dyskutował z Ałganowem i czy chciał sprzedać Rosjanom Rafinerię Gdańską. Upomina się o niego również prokurator. Coraz więcej wskazuje na to, że to może być początek końca wielkiej kariery najbogatszego Polaka.

Nienaganna międzynarodowa renoma naszej firmy, podważana nieuprawnionymi wypowiedziami członków Sejmowej Komisji Śledczej, doznała poważnego uszczerbku w przededniu zakończenia negocjacji niezwykle ważnych kontraktów” – skarżą się w liście do marszałka Sejmu Józefa Oleksego pracownicy i zarząd Kulczyk Holding. Pod listem figuruje dziewiętnaście podpisów. Sygnatariusze ostrzegają, że jeśli działalność komisji sprawi, że do zawarcia kontraktów nie dojdzie, wystąpią na drogę sądową z żądaniem odszkodowania.

Polityka 46.2004 (2478) z dnia 13.11.2004; Kraj; s. 28