Archiwum Polityki

Po lewej na nowo

Te same twarze, te same języki. Tak przyzwyczailiśmy się do nich przez te kilkanaście lat, że nie potrafimy już sobie wyobrazić innej lewicy niż spadkobiercy poprzedniej epoki. A przecież jest to lewica z przypadku.

Ten, kto wstępował do PZPR albo do jej rozdrobnionych dziś następców, chciał raczej mieć swój kawałek władzy, niż „ugasić pragnienie działania w źródle lewicowych idei”. Dostęp do pieniędzy, odziedziczony aparat i przyzwyczajenie mediów do istniejącego spektrum poglądów i organizacji politycznych sprawiają, że wrota do zmiany sposobu rządzenia w Polsce pozostają wciąż zamknięte dla nowych środowisk. Klasie politycznej towarzyszy jednak rosnące wyobcowanie ze społecznej komunikacji i tu pojawia się miejsce na nową lewicę, lewicę z przekonania.

Polityka 46.2004 (2478) z dnia 13.11.2004; Ogląd i pogląd; s. 40
Reklama