Archiwum Polityki

Kokosy na piachu

Wysyłając żołnierzy do Iraku liczyliśmy na kontrakty dla polskich firm. Dziś jedyną, która coś tam sprzedaje, jest Bumar. Inni uciekli. Kiedy wrócą, może być za późno.

Krajowa Izba Gospodarcza, do której w zeszłym roku zgłosiło się aż 1500 firm deklarujących chęć robienia interesów w Iraku, teraz raczej do nich zniechęca. – Co z tego, że trzech na czterech naszych biznesmenów dobrze zarobi, skoro ten czwarty powróci w trumnie – mówi Ireneusz Wrześniewski z biura współpracy zagranicznej Izby. Jego słowa dobrze oddają stan ducha polskich przedsiębiorców, którym już nie w głowie interesy nad Eufratem. Ci nieliczni, którzy tam się przed rokiem zjawili, dawno już dali drapaka.

Polityka 46.2004 (2478) z dnia 13.11.2004; Gospodarka; s. 50
Reklama