Archiwum Polityki

Ludzie z dymkiem

Kiedy dorastali, polski rynek komiksowy ograniczał się do „Tytusów”, „Kajków i Kokoszów”, „Żbików”. Oni rysują zupełnie inaczej. I zdobywają laury w kraju, a nawet za granicą.

Swego czasu Polska przeszła fascynację komiksem europejskim: głównie „Asterixami” i „Thorgalem”, którego współautor Grzegorz Rosiński uznawany jest za najlepszego współczesnego rysownika komiksu w Europie. Obecnie jednak największy zachwyt budzi amerykański underground: Mignola, Miller i McKeever, Hugo Pratt.

Pierwsza liga polskich młodych komiksiarzy (dwadzieścia–trzydzieści parę lat) to grupa indywidualistów, w większości dyplomowanych grafików. Najciekawsze rzeczy wychodzą nakładem jednoosobowych wydawnictw: Kultury Gniewu Jarosława Składanka i Zin Zin Pressu Witolda Idczaka. Największym wydawcą jest Tomek Kołodziejczak z Egmontu, ale on z polskich wydaje raczej tzw. komiks środka, przeznaczony dla szerokiego kręgu odbiorców.

Nieświęta trójca

Na początku lat 90., kiedy zaczynał się boom komiksowy, w cenie była sztuka, najlepiej ta przez duże S. Dominowały tajemnicze kadry, których sens do dziś znany jest co najwyżej autorom. W opozycji do tych „dzieł” swoje punkowo-anarchistyczne komiksy wydawać zaczęła w fanzinach nieświęta trójca polskiego undergroundu: Dariusz Pała Palinowski w „Zakazanym owocu”, Ryszard Dąbrowski w „Kulturze nędzy” i Krzysztof Prosiak Owedyk w „Prosiacku”. Stylistyka była raczej siermiężna, bo nie o formę chodziło, tylko o przekaz: walkę z konsumpcyjnym modelem życia, z biernością społeczeństwa sterowanego przez władze i Kościół.

Dąbrowski właśnie wypuszcza czwarty album z perypetiami Likwidatora. – Jest komiksowym wyobrażeniem ekologicznego ekstremizmu z domieszką anarchistycznych odruchów i bandyckiego fasonu. Jego okrucieństwo ma źródło w estetycznej i moralnej nadwrażliwości, wzmocnionej refleksją, która wykracza ponad antropocentryczną perspektywę wartościowania – jasno tłumaczy autor, w cywilu plastyk na etacie w białostockim kinie.

Polityka 46.2004 (2478) z dnia 13.11.2004; Kultura; s. 68
Reklama