Archiwum Polityki

Zasłużony, niestrudzony, genialny

Również w Polsce międzywojennej pojawiły się różne formy kultu jednostki – stawianie pomników jeszcze za życia Wodza, nazywanie ulic i placów jego imieniem, pisanie hagiograficznych biografii.

Kult marszałka Piłsudskiego, zarówno ten szczery, wynikający z prawdziwego żalu po jego śmierci (1935 r.), jak i ten lizusowski, mający na względzie przyszłe awanse, osiągnął w drugiej połowie lat 30. niebywałe rozmiary. Naczelny Komitet Uczczenia Pamięci Marszałka (przewodniczył mu sam prezydent Ignacy Mościcki), obawiając się ośmieszenia i dewaluacji kultu, uznał nawet za stosowne przestrzec nadgorliwców przed szafowaniem „imieniem Marszałka przy nadawaniu nazw domom ludowym, parkom, ulicom, bursom, ochronkom itp.

Polityka 46.2004 (2478) z dnia 13.11.2004; Historia; s. 80