Archiwum Polityki

Śledztwo we własnej sprawie, czyli jak zostałem agentem

(dramacik w 5 aktach)

Jacek Żakowski

Nie jest elegancko zajmować innych swoimi sprawami. Ale ta sprawa nie jest wyłącznie moja.

Jest to drobny przykład standardów, atmosfery, obyczajów i mechanizmów w coraz większym stopniu rządzących dziś Polską: bezsilności wobec bezczelnego kłamstwa, beztroskiego kolportowania nieweryfikowanych oskarżeń, załatwiania prywatnych, politycznych czy biznesowych porachunków za pomocą oszczerstw. Postanowiłem opisać ten mechanizm na własnym przykładzie. Nie dlatego, że ten przypadek jest jakoś szczególnie spektakularny czy ważny, ale dlatego, że jest prosty, łagodny i najlepiej mi znany.

Polityka 46.2004 (2478) z dnia 13.11.2004; Społeczeństwo; s. 106